sobota, 26 kwietnia 2014

Skleroza O_O



Właśnie dziś przypomniałam sobie, że ,,przespałam’’ Światowy Dzień Chomika, który był 12 kwietnia. Wiec dziś opowiem wam trochę więcej o tym święcie.
Po pierwsze, dlaczego 12 kwietnia? Ponieważ właśnie tego dnia, ale w 1930r. Israel Aharoni – zoolog odnalazł samiczkę chomika syryjskiego i jej 11 młodych. Najpierw były problemy z chomiczkami, ponieważ m.in. panował kanibalizm wśród nich i dlatego temu miotu nie udało się przeżyć. W dalszej hodowli niektóre chomiki pouciekały, ale na szczęście cztery z innego miotu dożyły dorosłości. Potem chomiki zaczęto już z powodzeniem hodował w laboratorium. To właśnie dla tego ten dzień został ogłoszony Światowym Dniem Chomika.
W tym dniu powinniśmy jeszcze lepiej (niż codziennie) zatroszczyć się o naszych milusińskich lub zakupić im nową zabawkę czy dać smakołyk. Tego dnia obchodzimy również Dzień Czekolady. Czyli w tym dniu możemy najeść się czekolady i niemieć nic na sumieniu . Tylko nie dawać chomikom.
Jeśli wy tak jak ja zapomnieliście o tym święcie to proponuje urządzić sobie małe poprawiny, np. dziś czy 1 maja, a dlaczego właśnie te daty??? Bo tak . Więc wszystkim urządzających poprawiny, życzę miłej zabawy. 
...a oto i nowe foty Bena:

czwartek, 17 kwietnia 2014

Przytulas... ☺♥☺



Poprzednim razem pisałam, że nie widziałam żadnych zmian w ubarwieniu Bena. Teraz stwierdzam, że widzę (alleluja), Benuś już prawie nie ma żadnych żółtych plam. Zostały tylko niewielkie pozostałości w okolicach szyjo-głowy  he he.
W zeszłą sobotę  mój chomiczek też prawie nie spał. Godzina 13, a on nadal gania po klatce. Już myślałam, że ,,poczuł’’ wiosnę. Dopiero jak sobie pobiegał w kuli, poszedł spać. Niestety na następny dzień wszystko było po staremu, Ben już od godziny 10 był zakopany w kącie. Czasem ma takie dni, że za nic nie mogę wyciągnąć go z domku, bo po pierwsze jest za mały otwór, aby włożyć tam cały rękę, a po drugie chomiczek nie reaguje na żadne pokusy, np. rodzynki, jabłko marchewkę, ani na dźwięki, które wydaje aby go ,,przywołać’’. Wtedy nic nie pomorze i muszę odpuścić.
W tamtym roku w lecie, kiedy było jakieś 25°C i dziewczynka miała tą kulę dla gryzoni na smyczy. Najpierw myślałam, że jakaś świrnięta, że ma piłkę na smyczy, a dopiero później zauważyłam w niej chomiczka. Teraz zastanawiam się czy to bezpieczne tak wynosić chomiczka na dwór, czy się nie przeziębi. No trudno, poczytam jeszcze parę mądrych książek i artykułów i dowiem się.
O i jeszcze bo bym zapomniała:
Ja i Ben życzymy wszystkim zdrowych, szczęśliwych i smacznych świąt Wielkanocy,
wytchnienia w pracy i w szkole, a w domu relaksu z waszymi ulubieńcami.☺☻☺
W tym ostatnim zdjęciu, informuje, że Ben mnie nie gryzie tylko wącha☺. 

wtorek, 1 kwietnia 2014

Kwiecień plecień, bo przeplata trochę zimy trochę lata ☺.



Mamy już kwiecień, dziś jest prima aprilis, dzień robienia żartów. Ciekawe czy nasze pupilki też nam sprawią jakiś żart hehe. Dziś też wszyscy szóstoklasiści piszą sprawdzian kompetencji.
Niedługo też będzie święto naszych chomików-12 kwietnia. W ten dzień mamy też dzień czekolady. Będzie imprezka, balanga i torcik owocowo-warzywny, ale więcej opowiem dwunastego.
Teraz jest już coraz cieplej i mamy już WIOSNĘ. Nasze chomiczki będą zmieniać futerko. Ja na razie nie widzę zmian w ubarwieniu, ale chomiczek mojej koleżanki ma zamiast białego, czarne futerko wokoło noska. Widzę jedynie, że jest trochę rzadsze. Nie wiem poczekamy, zobaczymy.
Ostatnio słyszałam o bardzo przykrym zdarzeniu. Dowiedziałam się od koleżanki, że taki jeden chłopiec i siostra kupili sobie chomiczka. Niestety nie potrafią się nim zajmować. Oni nim rzucają i wcale się o niego nie troszczą. Jedynie co robią to karmią, dają wodę i czasem wymieniają troty. Najbardziej okrutnym zdarzeniem, o którym się dowiedziałam to to, że spadł im ze stołu, a raczej go zrzucili i chomiczkowi puściła się krew z nosa. Po prostu chce mi się płakać jak o tym usłyszałam, a nawet jak to pisze. Takim ludziom nie powinno dawać jakichkolwiek zwierząt. Najgorsze jest to, że nic nie można z tym zrobić, no bo co iść na policje. Nasuwa się również pytanie gdzie są rodzice. Aż szkoda takiego biednego chomiczka. :(